VII Wielkosobotnie Jajcowanie

W tym roku Wielkanoc wypadła dość późno, bo dopiero pod koniec kwietnia. Zwykle właśnie w Wielką Sobotę spotykaliśmy się większą grupą w Skomielnej Białej i „otwieraliśmy” sezon. W tym roku większość z nas nieco wcześniej wyruszyło już na drogi, lecz tradycji musiało stać się zadość i Jajcowanie trzeba było zorganizować. To dobry czas aby spotkać się ze starymi znajomymi, przejechać się w doborowym towarzystwie, pogadać, zjeść coś ciepłego i wrócić spokojnie do domów na Święta. Nie mogłem więc odpuścić takiej jazdy, a przecież miałem skrzywioną felgę. Na szczęście motocykliści są solidarni i lubią sobie pomagać, więc człowiek, który mnie dwa razy widział na oczy pożyczył mi felgę razem z oponą i mogłem na Jajcowanie pojechać.

Jajcowanie VII

W tym roku na odprawę przybyło 9 maszyn i wybraliśmy się przez Czarny Dunajec do Zakopanego, gdzie zjedliśmy ciepłą strawę w Kolibecce i udaliśmy się w kierunku na Łysą Polanę, dalej Nowy Targ, Krościenko, Zabrzeż, Lubień i Kraków. Tradycyjnie jak co roku ktoś się zgubił, no ale wierzcie mi, że nikomu by do głowy nie przyszło, że to będzie Pan Grishackh 😀 I to na rondzie pod Nowym Targiem. No ale wszyscy szczęśliwie wrócili do domów i już się szykujemy na kolejne wypady.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz