Porsche 911 RSR na Nürburgring – WEK 2017 runda 0

W czwartek odbyła się zerowa runda WEK 2017. Zerowa, bo nie liczona do klasyfikacji generalnej, ale istotna pod względem możliwości sprawdzenia się w starciu z innymi kierowcami oraz właściwego dobrania strategii wyścigowej.

Do wyścigu na torze Nürburgring GP przygotowywałem się blisko miesiąc czasu. Najpierw każdym z dostępnych aut zrobiłem po kilkanaście okrążeń, żeby w ogóle sprawdzić jak zachowują się na torze. Od razu celowałem w klasę GTE i poziom Semi PRO, więc po kilku dniach testowych w sferze rozważań został Chevrolette Corvette C7R oraz Porsche 911 RSR, które prowadziło mi się najlepiej. Finalnie wybór padł na Porsche i zacząłem regularnie trenować co rusz to urywając dziesiąte sekundy z czasów okrążeń. W ostatni dzień PreQuali udało mi się w końcu zejść z czasem okrążenia poniżej 2 minut, co dawało mi pewny start w Semi PRO.Kwalifikacje w dniu wyścigu poszły całkiem przyzwoicie, w ciągu 15 minut udało mi się zrobić trzy kółka pomiarowe, za każdym razem urywając kolejne dziesiąte sekundy. Nie wykręciłem wprawdzie tak dobrego czasu jak w PreQ, ale też warunki były inne, bo mniejsza przyczepność toru (Grip) oraz wiatr nie pozostawały bez wpływu na czasy. Zakwalifikowałem się na 15 miejscu w swojej klasie, co było 22 pozycją startową w wyścigu (7 aut klasy LMP1).Start wyścigu całkiem niezły, utrzymałem pozycję na prostej i zyskałem trochę na dohamowaniu do T1. Później wykorzystałem zamieszane spowodowane kraksą, ominąłem z prawej i wskoczyłem na 15 pozycję (8 w GTE). Na kolejnych okrążeniach zyskiwałem po jednej pozycji i już na 4 okrążeniu byłem 6-ty. Kontynuując pościg za czołówką na 11-tym okrążeniu dotarłem na 4-tą pozycję. Tu zaczęły się manewry dublowania przez zawodników z klasy LMP1 i lekkie zgrzyty, bo o ile ja starałem się jechać swoje, to czasem trzeba było zostawić trochę miejsca lub pojechać nieoptymalną linią, co wymusza wcześniejsze hamowanie i powoduje straty. Co gorsza niektórzy kierowcy starali się ustępować miejsca, a niektórzy LMP wciskali się trochę na siłę. Na szykanie przed ostatnim zakrętem i prostą start/meta dostałem lekkie uderzenie w tył od jadącej za mną Corvetty i spadłem o dwie pozycje. Na kolejnym okrążeniu znów dostałem w tył… w tym samym miejscu, od tej samej Corvetty (wcześniej kierowca oddał mi pozycję). Tym razem mnie obróciło i spadłem na 9-te miejsce. Cały czas miałem rywali w zasięgu, więc robiłem równe okrążenia i odrabiałem straty po jednej pozycji na okrążeniu i na 19-tym już byłem z powrotem na 6-tym miejscu.Na 20 okrążeniu zjeżdżam do Pit Lane na wymianę opon i tankowanie. Wyjeżdżam na 10-tej pozycji. Gonię jadące przede mną Porsche i BMW, na ogonie siedzi mi Corvetta. Znów dublowanie przez LMP i trochę zamieszania. Kolejni zawodnicy zjeżdżają do boxu, ktoś popełnia błąd, wyprzedzam, jestem już 8-my. Kilka okrążeń przed metą LMP uderza mnie w bok na ostatnim zakręcie, Corvetta wyprzedza. Za prostą start/meta na trzecim zakręcie jadący przede mną kierowcy się zderzają i przejeżdżam koło nich. Odzyskuję pozycję, jestem 7-my i mam pewien zapas czasowy. Czas wyścigu się już skończył, ale widzę komunikat, że lider ma jeszcze dwa okrążenia, a mi zostało w baku 5 litrów paliwa :( Moje Porsche pali około 3 litrów na okrążenie. Ustawiam dotankowanie 3 litrów ale wiem, że jak zjadę do boxu to stracę kilka pozycji. Mniej stracę jeśli odpuszczę trochę gazu, tylko czy oszczędzę na tyle żeby dojechać? Nie zjeżdżam, mijam linię start/meta i widzę, że paliwa zostało mi na 0.8 okrążenia… a trzeba zrobić całe. Jadę na wyższych biegach, odpuszczam na prostych, dekoncentruję się i przejeżdżam przez pułapkę żwirową. Wyprzedzają mnie konkurenci, ostatnia szykana, jeszcze jadę, przed ostatnim zakrętem mijam SPEEDMANA w Porsche, któremu zabrakło paliwa, w słuchawkach słyszę pytanie „czy ktoś może mnie popchnąć do mety?”, i w tym momencie mój silnik też gaśnie!

Wjeżdżam na ostatni zakręt, toczę się siłą rozpędu, zbijam biegi na luz, wyprzedzają mnie kolejne auta. Jedno, drugie, trzecie… w lusterku widzę już czwarte. Meta! Dotoczyłem się na 10-tej pozycji w klasie GTE. Nieźle, ale mogłem być 6-ty gdybym zatankował dwa litry więcej ;)

Silverstone GP już za niecałe dwa tygodnie, 26 października. Wezmę paliwo z nieco większym zapasem 🙂

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz