Author: drfugazi

Wesele Astarte i Miklasa

No i stało się! 28 czerwca Astarte i Miklas popełnili małżeństwo. Oczywiście nie mogło zabraknąć obstawy motocyklowej, a jako, że obydwoje jeżdżą, to i obstawa była odpowiednio liczna. A później było wesele, tańce, hulanki...

Z wizytą w Krakowie

W związku z tym, że piątek 30 maja miałem wolny, a pogoda była taka, że aż żal w domu siedzieć, postanowiłem skorzystać z okazji i udać się do Krakowa w odwiedziny do koleżanki, gdzie...

Honda CBR 1100XX Super Blackbird z Wołomina

W niedzielę 25 maja 2008r zrobiliśmy sobie z Grishackhiem wycieczkę do Wołomina, celem zakupienia motocykla Honda CBR-1100 XX Super Blackbird, którą to wcześniej sobie Pan Grishackh upatrzył. Generalnie wycieczka niezbyt ciekawa, bo cóż może...

Testowanie Fortepianów

W sobotę z rana zadzwonił do mnie Grishackh i zasugerował, żebyśmy się spotkali w salonie Yamahy w Czechowicach, bo może będzie biznes do zrobienia i potrzebował by wtedy mojej pomocy. Przy okazji wspomniał, że...

Yamaha FZS-1000 Fazer

Fazer sprzedany, Fazer kupiony

18 kwietnia Fugazowy Fazer znalazł nowego nabywcę. Waldek zabrał go do Korbielowa i obiecał mi, że będzie jeździł gumowym do dołu. Zeznaje, że jest zadowolony i już go upaćkał w deszczu na słowackich drogach....

Wiosenne Spotkanie Motocyklistów w Mnikowie

12 kwietnia w sobotę odbyło się Wiosenne Spotkanie Motocyklistów w Mnikowie koło Krakowa. Dobrze poinformowane źródła statystyczne, w osobie Małej, która osobiście liczyła motocykle (z lekką pomocą Emzeta) zeznają, że było łącznie 509 motocykli...

IV Tradycyjne Wielkosobotnie Jajcowanie

22 marca 2008 roku odbyło się, można powiedzieć, że już tradycyjnie Wielskosobotnie Jajcowanie 🙂 Pomimo, że święta w tym roku dość wcześnie i prognozy pogody nie wróżyły nic dobrego, to jednak udało się zebrać...

Ćwiartka w Kamieniu ;-)

30 czerwca, sobota, godzina 7-ma rano – idę do garażu, odpalam motocykl i zakładam ciuchy. Szajba już od godziny w drodze. Słyszałem jak się krzątali po domu przed 6-tą. Spotkamy się na miejscu. Vito...

Szajbnięty rekord prędkości – 309 km/h

Jest sobota, 19 maja 2007 roku. Zapowiada się ciepły i słoneczny dzień. Dzwoni do mnie Szajba i mówi: jedziemy do Katowic – szykuj się, będziemy koło 12-tej. Zorganizuj co trzeba! OK – odpowiadam – spotkamy się w Dynotechu, będziemy około 13-tej.

Czarnogóra 2006

Do Czarnogóry wyruszyliśmy we czwórkę, tym razem bez jakiegoś większego planowania jak w przypadku Chorwacji. Po prostu stwierdziliśmy, że obieramy kierunek do Budvy i resztą będziemy się martwić na miejscu. Postanowiliśmy jechać przez Słowację,...